mamy zajebistych starych
asia: (pokazując na ekranie komputera buty)
stary asi: nieeee noooo! w tych to byś była najważniejsza we wsi! Normalnie czar Pegeeru!
ja ubieram się na dwór..
mama: jak ty wygladasz! po co ci ten pasek!
mama: normalnie adidasty spodnie w pasy radio szwedka i beretka
:D
2005-03-17 19:59:25 skomentuj (25)
texty domowe
mama:(wskazując na tacke) co tam robi ta pieczarka?
siostra1: odpoczywa
mama: to jej jeszcze poduszke podłóż
--------------------------------------------
po wizycie naszej mamy kolegi
ja: nienawidze tego twojego kolegi
mama: czemu?
ja: bo jest gruby
dysia: ja też!
mama: no co? ubyło wam cos?!
dysia: no... KAWY.
2005-02-26 19:12:48 skomentuj (22)
rozmowy isi i asi
Wracamy sobie z asia (siostra z kryminału) z koncertu w domu kultury. Rzmawiamy a temat nagrywania płyt.
I: bo oni mieli mozliwosc nagrania płyty ale zrezygnowali.
A: może to i lepiej bo przeważnie jest tak ze pierwsza plyta jest dobra a druga gorsza. I zalezy im tylko zeby nagrywac.
I: no moze i lepiej
A: ale z kolei slysza ich tylko gryfice
I: nooo
A: heh... i co tu zrobic
I: no to niech nagraja kasete
2005-02-26 12:52:16 skomentuj (6)
nie mam pomyslu na temat wiec tematem bedzie: NIE MAM POMYSŁU NA TEMAT
tak wiec dzis nie bedzie notki w stylu:
ktos1: bla bla bla
ktos2: bla bla bla
ktos1: bla bla bla
(dla nie wtajemniczonych dialogu)
a wiec nie bedzie dialogu jak juz to sobie wyjasnilismy. Jestem chora. I niby nic w tym dziwnego gdyby nie to ze... haha!!! i tu was zdziwie strasznie sie nad tym nameczylam! o godzinie 23.00 wraz z moja siostra - obywatelem Judyta K. zbieglysmy do niepelnoletniego sasiada Milosza Ż. po 2 dorodne siemniaki (ah oczywiscie ja na boso w pidzamie zeby mnie przewialo). Nie wiec zbieglysmy po ziemniaki. ale ktos by zapytal po co? haha! nic bardziej prostszego zeby wywolac w moim organizmie jakies tam obiawy choroby tymi surowymi ziemniakami. najdziwniejsze jest to ze zjadlam 2 utarte ziemniaki. ale ktos by pomyslal ze na tym moje dzialania chorobotwórcze sie skonczyly. haha!!! nic bardziej myslnego spalam cala noc przy otwartym oknie! i tym oto sposobem zostalam w domu. chora! a jak!
pozdrawiam babcie!!!
2004-11-22 13:28:42 skomentuj (9)
códowne rzycie internatowe :-) (ps. błędy są tu nieodzownym elementem tematu!)
Uwagoa! Noti specjalnie dedykowana zjebowi, Józefowi Nati :-)
Jedziemy sobie busem z Kołobrzeskiej szkołu im. Henia Sienkiewicza, przy ulicy 1 Maja 47 (?) do Gryfic.
W pewnym momencie:
Marcelina: Jezuuu już nie moge tego żarcia ze stołówki
Seweryn: Nie martw się, za pół roku nauczysz się trawić kawałki blatu, włosy kucharek i kawalki łyżek "przypadkiem" znalezione w obiedzie :-)
2004-10-02 21:01:14 skomentuj (10)
to jest smutna rzeczywistość...
(oglądamy serial "Na Wspólnej" a tam 2 bohaterki młodzieżowe narzekają, że ich faceci je ciągle zabierają do kina)
Ja (rozżalona): heh... patrzcie ona narzekają... a nasi nas do kina nie zabierają
Nati: Isia... ale my nie mamy facetów :-)
2004-08-16 17:57:00 skomentuj (10)
Trąbać każdy może...
Ja (zirytowana trąbieniem dzieciaków z osiedla trąbkami (takimi na mecz), krzyczę do gowniarzy): NIECH MI KTÓRYŚ JESZCZE RAZ (w domyśle: kurwa!!!) TRĄBNIE!
....
wracam do kuchni i co słysze..... Prrrrrr (odgłos trąbienia)... Czuję, że mnie szlag trafia...
D (siostra): Zaraz pozabijam...
D: Wiem! kupie sobie taką trąbke i pójdę trąbić pod drzwi ich rodziców!!!
Ja: A jak wyjdą to co powiesz?
D: Że mi kurwa pod balkotem też trąbią!!!
2004-07-27 16:18:58 skomentuj (15)